Trwa ładowanie proszę czekać ...

5 ciekawostek na temat Tanzanii

19 czerwca 2017

Rozległe tereny Tanzanii każdego roku przyciągają tysiące turystów z całego świata. Mają oni okazję obcować z niesamowitą przyrodą równiny Serengeti oraz podziwiać cudowne krajobrazy ze szczytów Kilimandżaro. Fascynują także największe jeziora Tanzanii: Jezioro Wiktorii, Tanganika, Malawi i kilka mniejszych akwenów, które zajmują łącznie powierzchnię aż 50 tysięcy kilometrów kwadratowych. Przedstawiamy kilka ciekawostek na temat tego wyjątkowego afrykańskiego kraju.

Siedem obiektów na liście światowego dziedzictwa UNESCO
W Tanzanii znajduje się siedem obiektów ze słynnej listy światowego dziedzictwa UNESCO. Ze względu na niezwykłą tanzańską przyrodę musiały znaleźć się na niej bardzo znane parki narodowe Serengeti oraz Ngorongoro. Na liście jest także jeden z największych rezerwatów fauny na świecie Selous. W przeciwieństwie do innych parków narodowych po terenach Selous można podróżować wyłącznie pieszo.

Jednak Tanzania to nie tylko przyroda. Na listę UNESCO wpisana jest również stara część stolicy Zanzibaru Stone Tone. Spotkamy się w tym miejscu z unikalną architekturą, będącą wynikiem połączenia rozmaitych stylów od arabskich i perskich, przez hinduskie, po rdzennie afrykańskie. Budowle wykonane są z koralowca, więc posiadają delikatnie różowy odcień.

Pozostałe wyjątkowe zabytki Tanzanii to ruiny Kilwy, osady portowej z I wieku i Wielkiego Meczetu, ruiny średniowiecznego portu Songo Mnara oraz malowidła naskalne z Kondoa.

Najsłynniejszy Zanzibarczyk
Z Zanzibaru pochodzi urodzony tu w 1946 roku Farrokh Bulsara. Nazwisko to większości z nas niewiele mówi, bo wszyscy znają go pod pseudonimem artystycznym. To wokalista legendarnej grupy Queen Freddy Marcury. Po wybuchu wojny domowej siedmioletni Freddy opuścił Zanzibar i jego noga więcej tutaj nie stanęła. Nie był zresztą zbyt mile widzianym gościem. Kiedy powstał pomysł nadania jednej z ulic jego imienia, organizacje islamskie rozpoczęły głośny protest. Aż 99 procent mieszkańców wyspy to muzułmanie. Freddy, jako homoseksualista o dosyć ekscentrycznych zachowaniach po prostu nie był według nich godny upamiętnienia. Poza tym Mercury nie był nawet muzułmaninem. Jego rodzina wyznawała zaratusztrianizm.

Szkolone szczury
W Tanzanii działa jedna z najbardziej niezwykłych fundacji na świecie – Apopo HeroRat. Posiada ona własne centrum szkoleniowe, w którym szkolone są wielkie szczury gambijskie. Zwierzęta te mają do pół metra wysokości oraz charakterystyczne chomicze policzki, w których chowają pokarm. Poza tym, wyglądają jak całkiem zwyczajne szczury. Jednak zwyczajne wcale nie są. To prawdziwi super heros wśród szczurów. Ze względu na swój doskonały węch i inteligencję doskonale sprawdzają się w roli saperów. Organizacja szkoli je, aby wykrywały miny lądowe. Mają tę przewagę nad saperami, że bez obaw mogą poruszać się po zaminowanym terenie. Nie są, bowiem zbyt ciężkie. Szczury z Apopo mają na koncie rozbrojenie aż 1500 min! Wszyscy zainteresowani adoptowaniem szczura sapera, mogą to zrobić za pośrednictwem strony internetowej fundacji.

Różowe jezioro
Na Północy Tanzanii położone jest wyjątkowe słone jezioro Natron. Jego nazwa wzięła się od minerału obecnego w wodach jeziora. Natron, czyli soda krystaliczna pochodzi z popiołów wulkanicznych. W pobliżu Natron znajdują się, bowiem trzy wulkany. Jezioro jest najbardziej żrącym jeziorem na świecie. Gdy jakieś zwierze nieopatrznie zanurza się w jego wodach, ginie, a jego szczątki ulegają zwapnieniu. Nic dziwnego, że w starożytności w wodach jeziora mumifikowano zwłoki. W trakcie pory suchej wody jeziora wyparowują. Powstają tu wówczas wysepki będące domem dla flamingów. Setki ptaków odpoczywających na wysepkach tworzą niesamowity obraz. Jezioro z lotu ptaka wygląda, jakby rzeczywiście było miejscami różowe. Flamingi muszą niestety uciekać, gdy poziom wody zaczyna się podnosić. Inaczej groziłaby im śmierć.

Tragiczne losy albinosów
Według szacunków Tanzanię zamieszkuje aż 150 tysięcy osób chorujących na albinizm. Ta niezwykła przypadłość przejawia się brakiem barwnika w skórze. Naukowcy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego akurat w tym rejonie Afryki jest tak wielu albinosów. Faktem jest, że mają oni w tym kraju dosyć ciężkie życie. Narażeni są, bowiem nie tylko na poparzenia i uszkodzenia skóry będące wynikiem choroby. W Tanzanii istnieje przesąd mówiący o tym, że części ciała albinosów mają magiczne właściwości i przynoszą szczęście. Lokalne społeczności urządzają, zatem polowania na albinosów. Dochodzi do obcinania kończyn. Nierzadko profanowane są również groby. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku mają miejsce takie sytuacje. Niestety rząd Tanzanii nie podejmuje żadnych działań, by rozwiązać ten ogromny problem.