Trwa ładowanie proszę czekać ...

Podróż do Brazylii

18 marca 2018

Nie ma chyba takiego podróżnika, który nie marzyłby o wyprawie do Brazylii. W tym ogromnym kraju nie sposób się nudzić i nawet najbardziej wybredna osoba znajdzie coś dla siebie – jak to możliwe? Dla miłośników szalonych tańców, karnawału i klimatu wiecznej imprezy idealnym miejscem będzie żywiołowe Rio de Janeiro. Dla osób, które wolą spokój i eksplorowanie nowych terenów, na pewno spodoba się pomysł trekkingu po największej dżungli na świecie, Amazonii. Rajskie piaszczyste plaże i błogie widoki to także część na stałe wchodząca w brazylijski krajobraz. A jeśli zatęsknisz za atmosferą wielkiego miasta, wybierz się do Sao Paulo. Co zwiedzać w Brazylii? Jak przygotować się na podróż po tak różnorodnym kraju?

Brazylię na własne oczy - koniecznie sprawdź ofertę od Planet Escape:  http://planetescape.pl/kraj/brazylia/!

Musisz to zobaczyć: wodospady Iguazu
Zacznijmy od jednej z najpiękniejszych atrakcji, które przygotowała dla nas natura na Ziemi. Mowa o wodospadach Iguazu, cudzie natury, który Brazylia dzieli wraz z Argentyną – podobnie jak wodospad Niagara leży na granicy Stanów Zjednoczonych i Kanady. I o ile na Niagarę składają się właściwie 4 wodospady, to Iguazu posiada ich aż 275! Najwyższe z wodospadów Iguazu spadają z ponad 100 metrowej przepaści, a nawet najbardziej wytrawni podróżnicy, którzy „widzieli już wszystko” od pierwszej sekundy ulegną urokowi tego miejsca. Magii dodaje fakt, że wodospady w oczach miejscowych to miejsca święte, w których indiańskie plemiona odprawiają tajemnicze rytuały. Do wodospadów dostać się wcale nie jest łatwo, bo droga wiedzie przez gęstą dżunglę, więc na taką wycieczkę lepiej zabrać kogoś doświadczonego. Tu pojawia się pytanie – jak dostać się do wodospadów i która strona jest piękniejsza? Iguazu znajduje się w Parku Narodowym Rzeki Iguazu, rozciągającym się wzdłuż granicy Brazylii i Argentyny. Do wodospadów najłatwiej dostać się po prostu wykupując wycieczkę zorganizowaną w jednym z trzech krajów – Brazylii, Paragwaju lub Argentynie. Dzięki temu będziemy mieć zapewniony bezpośredni dojazd pod wodospady i oprowadzanie z przewodnikiem. Zatem która strona jest ładniejsza? To oczywiście indywidualna kwestia, bo każdy zwraca uwagę na inne elementy. Do Brazylii należy 20% wodospadów i z tej strony rozciąga się najlepszy widok na Czarcią Gardziel, czyli czternaście wodospadów spadających z ponad 100 metrów w dół w otoczeniu pary wodnej wysokiej na 30 metrów. Atrakcją strony brazylijskiej są także miejsca, w których można popływać – wyobraźcie sobie te zdjęcia na tle potężnych wodospadów. Na Czarcią Gardziel wyjeżdża się windą, natomiast od strony argentyńskiej istnieje możliwość przespacerowania się bezpośrednio pod nią po specjalnie przystosowanych platformach. Po stronie argentyńskiej czekają nas atrakcje botaniczne – spotkamy tu setki nieznanych nigdzie indziej gatunków zwierząt i roślin. Na taką wycieczkę trzeba jednak przygotować się nie tylko kondycyjnie, ale i finansowo.

Z innej beczki – jaka jest pogoda w Brazylii?
Czy w tropikach można zamarznąć? Brazylia jest tak ogromnym krajem, że temperatura w różnych jego częściach będzie zróżnicowana. Ogólnie przyjmuje się, że temperatura przez okrągły rok w ciągu dnia utrzymuje się na ekstremalnie wysokim poziomie, co może być trudne do uwierzenia podczas ciągnącej się w nieskończoność polskiej zimy. Ale trzeba zwrócić uwagę nie tylko na wysoką temperaturę, ale także na wilgotność powietrza, która w Brazylii oscyluje w górnych granicach. Dlatego możecie mieć wrażenie, że każdy bardziej energiczny ruch sprawia, że jesteście zmęczeni jak po porządnych ćwiczeniach na siłowni. W Brazylii noce należą do bardzo zimnych, zwłaszcza w strefie tropików – co brzmi nieco absurdalnie. Jednak po upalnym dniu nawet 10 stopni Celsjusza może być odczuwalne jak 5! Dlatego pakując torbę na wyprawę do Brazylii nie zapomnijcie cieplejszych ubrań i odzieży termicznej.

Garść informacji praktycznych
Po pierwsze, o Brazylii mówi się, że to jedno z najbardziej niebezpiecznych krajów na świecie i mało kto wraca z podróży nieokradziony. Niestety, kradzieże na ulicy w biały dzień są na porządku dziennym, więc jeśli należycie do podróżników, którzy niezbyt dbają o swoje bezpieczeństwo – radzimy zdecydowanie zwiększyć uwagę. Trzymanie cennych rzeczy w plecakach czy torebkach, a nawet nerkach odpada, to łatwy łup dla wprawnego kieszonkowca. Co zdaje egzamin? Chowanie rzeczy w głębokich kieszeniach albo skrytkach blisko naszego ciała, np. dokumenty zaszyte w podszewce kurtki albo pieniądze schowane w pasku. Po drugie, sprawa z napiwkami. W Brazylii, podobnie jak we Włoszech, napiwki są wliczone w usługę. Zwykle jest to 10% naszego rachunku, a na napiwek składa się nakrycie stołu i obsługa przez kelnera. Jeśli jednak jakimś sposobem napiwek nie zostanie doliczony, do uprzejmych należy pozostawienie na stole pieniędzy.