Trwa ładowanie proszę czekać ...

Meksykańska przygoda - indiańskim szlakiem

29 października 2018

Czy jest coś równie ekscytującego, jak podróżowanie? Jesteśmy pewni, że znajdziecie kilka takich czynności, ale naszą odpowiedzią będzie: planowanie podróży! Dzisiaj zabierzemy Was na wycieczkę do barwnego Meksyku, a konkretniej podążymy śladem Indian. Meksykańskie Stany Zjednoczone są kolebką indiańskiej kultury, która fascynuje podróżników z całego świata. Nigdzie indziej nie spotkamy tak dobrze zachowanych śladów po starożytnych cywilizacjach Majów, jak na Riwierze Majów. Jeśli chcesz poznać kulturę Meksyku od środka, koniecznie przeczytaj poniższy artykuł!

San Cristobal de las Casas
San Cristobal de las Casas to urokliwe miasto w stanie Chiapas, które zostało wybudowane w małej dolince otoczonej wzgórzami, dzięki czemu zyskało sobie sławę „miasta artystów” albo „magiczna wieś”. Przez lata miasto było izolowane od reszty kraju i władze nie bardzo miały pomysł, co z nim zrobić, dzięki czemu zachowało klimat klimat XVII wiecznej kolonii hiszpańskiej, w szczególności centrum miasta znajdziemy typową dla Hiszpanów architekturę: budynki pokryte są czerwoną dachówką, uliczki brukowane, balkony wykonane z kutego żelaza, a podwórka wypełnione donicami z kwiatami. Mieszkańcy utrzymują się głównie z górnictwa (wydobywa się tu głównie jadeit i różne metale), handlu i turystyki – duża część obywateli miasteczka to potomkowie rdzennych ludów zamieszkujących ten obszar. Szczególną atrakcją dla podróżnych są Indianie ze stanu Chiapas, którzy na co dzień noszą tradycyjne stroje i sprzedają na lokalnych targach unikalne rękodzieło. Najważniejszymi atrakcjami San Cristobal de las Casas są m. in. katedra bez wież z połowy XVI wieku, dominikański kościół Santo Domingo, wokół którego rozpościera się ogromny targ, muzeum Casa Na Bolom, łuk Del Carmen, historyczny hotel Santa Clara i Dom Jaguara (centrum badawcze lokalnej kultury). Co ciekawe, w San Cristobal każdy turysta musi spróbować tradycyjnej meksykańskiej tequili z robakiem! Widocznie co kraj, to obyczaj - ciekawe, czy taki rodzaj trunku przypadnie Wam do gustu, tak jak nasza polska Żubrówka ze źdźbłem trawy.

Wizyta w indiańskiej wiosce
Będąc w San Cristobal warto udać się kilkanaście kilometrów za miasto i odwiedzić prawdziwe indiańskie wioski: Chamulę i Zincatan. Co ciekawe, pomimo tego, że wioski leżą blisko siebie, są zupełnie różne. Chamula to miasteczko wyrosłe z tradycji kupieckich, natomiast w Zincatanie najbardziej rozwiniętą gałęzią gospodarczą jest rzemieślnictwo. W obu wioskach mieszkańcy posiadają własne (odrębne) tradycje i rytuały, stroje ludowe, a nawet władzę. Niedaleko Chamuli znajdują się ruiny kościoła San Sebastian i cmentarz Majów, na którym postawiono groby o krzyżach z różnymi kolorami, np. biały symbolizujący zmarłe dziecko, a niebieski lub zielony dorosłego. W Chamuli atrakcją jest także piękny kościół San Juan, z fasadą zdobioną „kwiatami Majów”. Co ciekawe, w Chamuli mieszkańcy (pochodzący z 23 grup etnicznych) praktykują religię, która powstała na bazie katolicyzmu oraz starożytnych wierzeń Majów - np. nadal zabija się tu zwierzęta w ofierze. Ważną informacją dla podróżnych jest także szanowanie miejscowego prawa (nie robienie zdjęć, w których są zakazy ani nie naruszanie prywatności mieszkańców), ponieważ policja nie ma żadnych skrupułów w jego egzekwowaniu. Ostatnią ciekawostką na temat wioski Chamula jest fakt, że prawo zakazuje osiedlenia się tu komukolwiek z zewnątrz, mogą tu mieszkać wyłącznie potomkowie rdzennych rodów. Jeśli chodzi o Zincatan, pierwszą rzeczą, na którą zwrócicie uwagę są szklarnie. Mieszkańcy znani są z uprawiania wspaniałych roślin, którymi ozdabiają historyczny kościółek - San Lorenzo.

Kąpiel w wodospadach Agua Azul i Misol Ha i dżungle Palenque

Ostatnim punktem naszej wycieczki śladami rdzennych Indian będzie podróż do miasta Palenque, w którego dżunglach nie tak dawno temu odkryto dobrze zachowane ruiny starożytnej cywilizacji Majów. Zanim jednak pochłonie Was zwiedzanie stanowisk archeologicznych, warto wykąpać się w orzeźwiających wodach z wodospadów Agua Azul i Misol Ha, które znajdują się na trasie do Palenque. Szczególne wrażenie zrobi na Was Misol-Ha, który wznosi się aż na 35 metrów, a wody Agua Azul sprawią, że poczujecie się jak w niebie. Okolice wodospadów świetnie nadają się na godzinny relaksujący spacer. Plusem tego miejsca jest stosunkowo mała liczba zwiedzających - dojazd na własną rękę w ogóle się nie opłaca, więc przybywają tu jedynie lokalni mieszkańcy oraz turyści, którzy wykupili tanie wycieczki z biur podróży Palenque.