Trwa ładowanie proszę czekać ...

Seszele - dobre miejsce dla windurferów!

8 czerwca 2017

Zagraniczne, nadmorskie kurorty oferują wiele form aktywnego spędzania czasu. Jednym z najbardziej atrakcyjnych i dostarczających wielu niezapomnianych wrażeń jest windsurfing. Takie atrakcje są idealne dla wielbicieli morza, słońca oraz fal. Jednak wakacyjne wyjazdy windsurfingowe to propozycja nie tylko dla tych, którzy już wcześniej mieli do czynienia z tym sportem. Możemy wybrać się na profesjonalny kurs szkoleniowy i poznać tajemniczo brzmiące zwroty takie, jak hals, wiatr offshore, freeride czy freestyle.

Jeżeli już mamy pewność, że nauka windsurfingu to pomysł dla nas, musimy jeszcze wybrać odpowiednie miejsce. Do najpopularniejszych i najbardziej atrakcyjnych kierunków dla windsurferów, zarówno tych początkujących, jak i prawdziwych zawodowców należą Seszele.

Dlaczego Seszele?
Seszele to egzotyczne wyspy położone na Oceanie Indyjskim, które zachwycają niesamowitymi widokami, fantastyczną przyrodą, przyjaźnie nastawionymi mieszkańcami oraz doskonałym zapleczem turystycznym. Jeżeli dodamy do tego idealny do letniego wypoczynku klimat, otrzymamy odpowiedź na pytanie „dlaczego Seszele?”. Wystarczy jednak, że pooglądamy zdjęcia z tego magicznego zakątka świata. Tak pewnie wygląda raj! Tutejsze plaże zachęcają do spokojnego relaksu. Z kolei, ciepłe oceaniczne wody aż proszą, żeby się w nich zanurzyć i poczuć nieziemską radość i energię. Nic dziwnego, że najbardziej popularne są tutaj sporty wodne.

Waunki dla windsurferów
Seszele są znane, jako tropikalny raj i do uprawiania windsurfingu nie będzie nam tutaj potrzebny nawet kombinezon. Silne wiatry od maja do września oznaczają wspaniałe warunki. Tutejsze wiatry sprawiają, że windsurfing jest możliwy również przez resztę roku. Krystalicznie czyste wody charakteryzuje niezwykłe bogactwo podwodnego świata. Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli podzielić się wodą z delfinami i żółwiami.

Seszele są rozłożone na dużej części Oceanu Indyjskiego i składają się ze 115 wysp. Daje to wiele możliwości wyboru miejsc do windsurfingu. Przed wyjazdem warto jednak sprawdzić, czy ośrodek, do którego się wybieramy posiada w swojej ofercie windsurfing. Będziemy mogli wówczas bez problemu, na miejscu, wypożyczyć potrzebny sprzęt.

Najlepsze miejsca do surfowania na Seszelach
Klimat monsunowy oznacza, że najlepsze miejsca do surfowania na Seszelach różnią się w zależności od pór roku. W sezonie monsunu północno-zachodniego Seszele znajdują się zazwyczaj pod wpływem wiatru monsunowego północno-zachodniego. Sezon ten trwa od października do grudnia. Dobre fale znajdziemy wówczas na Wyspie Praselin w Anse Lazio.

W okresie południowo-wschodniego monsunu, czyli w kwietniu, maju, czerwcu i lipcu dominują wiatry monsunowe z południowego wschodu. Surferzy mogą udać się wtedy w wiele rozmaitych zakątków Seszeli. Popularna jest wyspa Mahe. Dobre miejsce do surfowania to Grand Anse Beach. Jednak występują tu bardzo silne prądy, więc musimy być naprawdę dobrymi pływakami. Surferzy nie będą się nudzić na plaży Intendance, Anse Gaulette oraz Roche Copra i Anse Forbans. Doskonałe warunki do surfowania panują też na wyspie La Digue z plażami Grand Anse Beach, Petit Anse Beach i Anse Coco. Na wyspie Praselin warto udać się na plażę Anse Kerlan.

Bez względu na porę roku istnieją na Seszelach miejsca, w których można popływać przez cały rok. To dobre punkty do surfowania w obu sezonach monsunowych. Warto również spróbować popływać między monsunami, w sierpniu i wrześniu oraz około stycznia, lutego i marca. Do miejsc takich należy z pewnością wyspa Silhouette z plażą Anse Lascars. Duże i czyste fale pozostają do naszej dyspozycji praktycznie o każdej porze.

Odpoczynek po zmaganiu z falami
Po czasie intensywnego wysiłku w krystalicznie czystych wodach Seszeli przychodzi pora na prawdziwy relaks. Doskonałym pomysłem będzie udanie się na największą wyspę Szeszeli, czyli Mahe. Tam możemy wypocząć w prawdziwie idyllicznych warunkach. Rajskie plaże kuszą białym delikatnym piaskiem, zielone palmy dają cień, w którym można popijać kolorowe drinki. Jeżeli mało nam aktywności, czekają na nas nieodkryte zakątki Mahe. Nie bez powodu ta wyspa nazywana jest „wyspą obfitości”. Bujna roślinność jest zupełnie inna, niż znana nam z Europy. Tutejsze lasy mają soczyście zielone kolory, a ich zapach dosłownie unosi się nad całą wyspą. Plantacje i malownicze wzgórza sprawiają, że krajobraz jest jeszcze bardziej niezwykły. Samo obcowanie z tą fascynującą, dziką przyrodą przynosi ukojenie i pozwala na prawdziwy relaks.

Seszele to raj nie tylko dla windusrferów. Tutaj każdy może odkryć, jak powinny wyglądać wakacje marzeń.