Trwa ładowanie proszę czekać ...

Odkrywając Bali kawałek po kawałku

18 października 2018

Bali, jedna z największych i najpopularniejszych wysp Indonezji. Od lat 80. z roku na rok przybywa coraz więcej turystów, więc nikogo nie dziwi fakt, że 80% dochodów mieszkańców wiąże się z turystyką. Na Bali prócz bogato rozwiniętej infrastruktury turystycznej kwitnie sztuka – goście z różnych stron świata zachwycają się tradycyjnym tańcem, rzeźbą, malarstwem i muzyką, a także kunsztem w tworzeniu przedmiotów ze skóry i metalu. Na Bali odbywa się co roku ważne kulturalne wydarzenie, Indonezyjski Międzynarodowy Festiwal Filmowy, który sprowadza na wyspę światowego formatu gwiazdy. Dzisiaj zabierzemy Was na Bali i postaramy się odkryć wszystkie skarby wyspy kawałek po kawałku. Jeśli do tej pory myślałeś, że Bali to "tylko" plaże i rafy koralowe, koniecznie przeczytaj nasz artykuł!

Ubud – serce balijskiej kultury
Ubud na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym pośród kilkunastu wiosek, które otacza miasteczko. W zasięgu wzroku rozciągają się typowe indonezyjskie krajobrazy, czyli zielone pola ryżowe i gęsty las. W mieście mieszka ponad 30 tysięcy mieszkańców, którzy zajmują się głównie uprawą ryżu i prowadzeniem małych gospodarstw, chociaż przemysł turystyczny rozrasta się z roku na rok w związku z popularnością Ubud. Historycznie Ubud powstało w VIII wieku, a założył je mnich Rsi Markendyia, który zachwycił się spokojem i harmonią tego miejsca. Zwykle medytował na styku dwóch rzek, przy wybudowanej przez niego świątyni Gunug Lebah przynajmniej tak głoszą legendy. W późniejszych latach w Ubud kwitł przemysł farmaceutyczny, bo ze względu na dobre warunki klimatyczne rosło tu wiele przydatnych ziół i roślin. Z ciekawostek dodamy, że nazwa miasta „ubud” to po balijsku „medycyna”. W XX wieku do miasteczka nagle zaczęło przybywać wielu artystów i malarzy, którzy docenili wyjątkowość Ubud – dzięki czemu miasto szybko zyskało sławę stolicy balijskiej kultury (na czym do dziś buduje swoją popularność). Co trzeba zobaczyć w Ubud? Zwiedzenie całego miasta w kilka godzin nie jest dużym problemem, gdyż biegnie przez nie tylko jedna główna droga, przy której dzieje się najwięcej ciekawych rzeczy. Warto przejść się główną drogą i zaglądać do hinduskich świątyń i zwiedzić pałac Puri Sarem Agung. W Ubud znajdziemy też niecodzienną atrakcję, największy bęben z brązu (z epoki brązu), którego niegdyś używano do rytuałów związanych z uprawą ryżu. Bęben ma około 186 cm wysokości i 160 cm średnicy, stoi w świątyni Pejeng. W mieście funkcjonuje wiele muzeów i galerii sztuki, które warto zwiedzić, bo nigdzie indziej w Indonezji nie zobaczymy już tylu śladów balijskiej kultury.

Ulubiona miejscówka turytów: Seminyak
Seminyak to dzielnica na zachodnim wybrzeżu Bali, którą nadzwyczajnie upodobali sobie turyści. Co tu dużo mówić, wielu z nich nie ma zamiaru ruszyć się z plaży by zwiedzić inne miasteczka na wyspie. Dlaczego warto się tam wybrać? Przede wszystkim dla widoków – Seminyak wygląda jak wyjęte z folderów najdroższych wycieczek na świecie. Chodząc po ulicach tej dzielnicy miejmy świadomość, że działki w Seminyak kosztują setki tysięcy dolarów, a buduje się tu wielu wielkich polityków i osobistości z całego świata. Seminyak jest kultowym miejscem, zwłaszcza jeśli chodzi o bary przy plaży i kosmopolityczny klimat w centrum dzielnicy. Polecamy spędzić tu choćby kilka godzin, by na własne oczy przekonać się, za czym szaleją najbogatsi ludzie z całego świata.

Wycieczka na tarasy ryżowe
Wycieczka na Bali bez zwiedzenia tarasów ryżowych byłaby uboższa o tak wspaniałe doświadczenie. Nawet jeśli nie jesteś wielkim fanem rolnictwa, przysłuchiwanie się historii o tym, jak wygląda tradycyjne uprawianie ryżu przez Balijczyków to unikalna szansa na poznanie autentycznej wyspy. Najlepszym ku temu miejscem będzie miasteczko Sidemen, zlokalizowane w środku wyspy. Wielu podróżników zgodnie zapewnia, że w Sidemen znajdziemy najpiękniejsze tarasy ryżowe (pojawiają się głosy, że tarasy wokół Ubud rozczarowały zwiedzających). Sidemen to kraina wszystkich odcieni zieleni, czystego powietrza i wspaniałych zapachów. Co więcej, w mieście panuje cisza i spokój, a jedynym czynnikiem, który mąci tę atmosferę jest oddalony o kilkadziesiąt kilometrów wulkan, który czasem daje o sobie znać - Sidemen nie jest jednak w strefie zagrożenia, ale niestety przez widmo zalania miasteczka lawą, traci turystów. Plusem całej tej sytuacji jest nieporównywalnie wysoka jakość usług w stosunku do cen - w Sidemen możemy poczuć się jak królowie w ogromnych hotelowych apartamentach.