Trwa ładowanie proszę czekać ...

Tajlandia z dzieckiem - czy to dobry pomysł?

12 czerwca 2017

Podróż z dziećmi do egzotycznego kraju, jakim niewątpliwie jest dla nas Tajlandia, może sprawiać wrażenie ogromnego wyzwania. Wielu rodziców uzna zapewne, że to karkołomny pomysł. Jednak z pewnością warto rozważyć ten kierunek wakacyjnego, rodzinnego wyjazdu. Liczba turystów odwiedzających co roku Tajlandię jest ogromna. Nie brakuje wśród nich również rodzin z małymi dziećmi. Z pewnością ogromny wpływ na to ma fakt, że Tajowie po prostu lubią dzieci. Da się to odczuć na każdym kroku. Mali turyści są tu wyjątkowo mile widziani. Wyjazd z dzieckiem do Tajlandii może być bezpieczny i jest w stanie zapewnić nam same pozytywne wrażenia. Jednak warto zadbać o kilka szczegółów.

Po pierwsze: lot
Lot do Tajlandii trwa kilka godzin. Nie ominiemy tego w żaden sposób. Może to być spore wyzwanie dla dzieci, które do tej pory nie latały jeszcze samolotem. Zanim, więc wyruszymy w tak daleką drogę, warto przyzwyczaić dziecko do latania na nieco krótszych dystansach. Nie demonizujmy jednak lotu samolotem. Niemowlaki i młodsze dzieci zapewne większą część tego czasu po prostu prześpią. Starszym dzieciom można w łatwy sposób zorganizować kilka absorbujących zajęć. Wystarczy zabrać ulubione gry, coś do rysowania, nową zabawkę. Sprawdzą się także gry czy filmy na tablecie lub telefonie. Tak, wiemy, że to niewychowawcze, ale liczy się efekt. Dziecko zajęte bajką, nawet nie zauważy, kiedy lot minął. Podróż samolotem to także doskonała okazja do pooglądania przewodników i porozmawiania o kraju, do którego się udajemy. W ten sposób maluchy będą lepiej przygotowane na to, co czeka je na miejscu.

Po drugie: zdrowie
Wyjazd do Tajlandii nie wiąże się z żadnymi obligatoryjnymi szczepieniami. Można oczywiście z własnej inicjatywy zaszczepić dziecko na pewne choroby, jednak nie należy popadać w przesadę. Wykonywanie wszelkich możliwych szczepień jest zupełnie bezsensowne. Natomiast warto udać się do lekarza medycyny tropikalnej, aby rozwiać swoje wątpliwości. Być może poleci nam i zapisze leki antymalaryczne oraz szczepionki przeciwko żółtaczce typu A i B. Jeżeli chodzi o kwestie zdrowotne, czynnikiem decydującym może być wiek naszego dziecka oraz stan jego zdrowia. Z pewnością należy zadbać o właściwą higienę. Częste mycie rąk, unikanie wody z niepewnych źródeł, czy niejedzenie owoców prosto z targu to absolutna konieczność. Te zasady dotyczą oczywiście również dorosłych.

Po trzecie: noclegi
W przypadku dalekiej podróży z dzieckiem najlepszym rozwiązaniem jest zawsze rezerwacja miejsca noclegowego z wyprzedzeniem. W dobie Internetu nie stanowi to najmniejszego problemu. Dostawki dla dzieci nie kosztują zbyt dużo. Bardzo często dostępne są za darmo. Jeżeli jednak na stronie hotelu nie ma informacji na ten temat, należy zawsze skontaktować się z danym hotelem i dopytać o szczegóły. W przypadku tańszych noclegów trzeba liczyć się z tym, że pewne udogodnienia nie będą dostępne. Warto, więc zaopatrzyć się np. w moskitierę, która w Tajlandii może być prawdziwym wybawieniem.

Po czwarte: ochrona przed upałami
Na brak słońca w Tajlandii nie można narzekać. Musimy przyzwyczaić się do tego, że w trakcie pobytu będą nam towarzyszyły upały. Pokój z opcją klimatyzacji zapewne będzie droższy, jednak na pewnych rzeczach nie warto oszczędzać. Oczywiście, wiele hoteli zaproponuje nam tradycyjne „wiatraki”, jednak trzeba pamiętać, że powodują one spory hałas, więc dziecko może mieć kłopoty z zasypianiem. Konieczna jest także ochrona przed palącym słońcem. Dla dziecka zabierzmy wygodne nakrycie głowy, a jako dodatkowego zabezpieczenia użyjmy parasolki. Nie można zapominać również o kremie z wysokim filtrem.

Po piąte: jedzenie
To główne zmartwienie rodziców, którzy po raz pierwszy wyruszają z dzieckiem do egzotycznego kraju. Jednak zastanówmy się przez chwilę. Przecież w Tajlandii też żyją dzieci i też jedzą. Wyjeżdżając z niemowlakiem w ogóle nie mamy się czym przejmować. Dziecko je głównie pokarm mamy lub mleko modyfikowane, ewentualnie dokarmiane jest daniami prosto ze słoiczków i kaszkami. Może trudno nam w to uwierzyć, ale słoiczkowe jedzenie w Tajlandii także funkcjonuje. Natomiast starsze dzieci od początku warto uczyć kulinarnej różnorodności. Ukochany rosołek mamy z domowymi kluseczkami czy pomidorówka babci Marysi to nie jedyne potrawy na świecie. Dziecko powinno mieć tego świadomość. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby maluch spróbował lokalnych potraw. Zwłaszcza, że w Tajlandii sporo dań opiera się na ryżu. Popularne połączenie to ryż, mięso z kurczaka i warzywa. Być może dziecko zechce skosztować egzotycznych owoców. Pamiętajmy o tym, że im młodszy maluch, tym mniej kulinarnych oporów.