Trwa ładowanie proszę czekać ...

Dlaczego warto odwiedzić Filipiny?

21 maja 2017

Filipiny z całą pewnością są miejscem wartym odwiedzenia. Ten kraj tysięcy wysp, rajskich plaż, w wielu miejscach nie dotkniętych nawet ludzka stopą i otwartych, zawsze uśmiechniętych mieszkańców jest bardzo atrakcyjny pod względem turystycznym. Lista powodów , dla których warto tu przyjechać jest długa. Wybraliśmy te mniej oczywiste, niż boskie plaże.

Piątkowy targ w Quiapo
Teren wokół kościoła Quiapo w każdy piątek od samego rana wypełniają tłumy ludzi. Nie kierują nimi religijne powody. Odbywa się tu po prostu lokalny targ. Uliczki, place i podziemne przejścia zajmują sprzedawcy, kupujący oraz gapie, którzy przyszli tu po prostu pooglądać asortyment. A jest on bardzo szeroki. Kupimy tu zarówno dewocjonalia np. czarnoskórego Jezusa, jak i aparat fotograficzny. Znajdziemy ziołowe specyfiki do przerywania ciąży, jak i Rolexa za parę dolarów. Miejsce to doprawdy zadziwiające. Spacerując uliczkami w centrum można napić się świeżego soku wprost z zielonego kokosa za jedyne 5 pesos. To oczywiście raj dla złodziei. Warto więc zachować szczególną ostrożność. Portfel, biżuterię i inne cenne przedmioty lepiej zostawić w hotelowym pokoju. Jednak koloryt i charakter tego miejsca oraz wejście w ten mały, lokalny, niezwykle barwny świat Filipińczyków może stać się źródłem niezwykłych wrażeń.

Święta Wielkanocne w San Fernando
Obchody Świąt Wielkanocnych z San Fernando są znane chyba na całym świecie. Najważniejszym dniem jest Wielki Piątek, kiedy odbywają się tu rytualne biczowania i ukrzyżowania. Choć wszystko przypomina spektakl, to wcale nim nie jest. Rany, krew pot i łzy są prawdziwe. Wyróżnić tu można cztery typy pokutników. Jedni niosą krzyże, inni pełzają po ulicach miasteczka, jeszcze inni dokonują samobiczowania. Największe zainteresowanie wzbudzają jednak krzyżownicy. To z reguły mężczyźni, którzy pozwalają się ukrzyżować. Tradycja ta jest przekazywana z ojca na syna i mimo sprzeciwów kościoła wobec tego rodzaju obrządków przetrwa z pewnością jeszcze bardzo długo. Skąd się wzięła? Ma swoje początki w czasach, gdy chrześcijaństwo zostało przywiezione na Filipiny przez hiszpańskich konkwistadorów. Oczywiście, większość mieszkańców była wówczas niepiśmienna. Historie o życiu Jezusa przekazywano w formie ustnej i za pomocą obrazu. W ten sposób łatwiej było je zapamiętać. Te swoiste „przedstawienia” miały być także wyrazem głębokiej i mocnej wiary. Jak wyglądają dzisiaj? Warto się przekonać na własne oczy.

Tarasy ryżowe w Batad

Batad to niewielka wioska na Filipinach przez wielu określana, jako „ósmy cud świata”. Położona jest w dolinie między górskimi szczytami, więc z rana spowija ją gęsta mgła. W południe słońce pali tu niemiłosiernie. Natomiast wieczory przynoszą orzeźwiający chłód. W Batad znajdują się najpiękniejsze tarasy ryżowe na całych Filipinach. Uchodzą także za jedne z najpiękniejszych na świecie. Zostały wybudowane około tysiąca lat temu. Patrząc na nie trudno nie czuć podziwu dla ogromu ludzkiej pracy włożonej w to wyjątkowe dzieło. Tarasy przypominają gigantyczny amfiteatr, a tutejsze krajobrazy są oszałamiające. Nikogo z odwiedzających Batad nie zdziwi chyba fakt, że miejsce to zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.