Trwa ładowanie proszę czekać ...

Karaibska przygoda: Jamajka

15 listopada 2018

Jamajka, wyspiarski kraj uśmiechniętych ludzi położony na ciepłych wodach Morza Karaibskiego. Wyspa Jamajka należy do archipelagu Wielkich Antyli, a częściowo zamieszkuje ją rdzenna ludność Arawak i Taino, która dodaje niesamowitej atmosfery temu miejscu. To tu kilkadziesiąt lat temu urodził się i tworzył legendarny Bob Marley. Jamajka to świetne miejsce by się wyluzować i na kilkanaście dni zapomnieć o szarej codzienności. Na tej wyspie na pewno nie będziesz smutny i odkryjesz w sobie podróżniczą naturę. Na Jamajce odnajdziesz wiele interesujących miejsc, czy to białych plaż, czy kolonialnych miasteczek, czy parków narodowych – nie będziesz się nudził. Wybierz się z nami w tę podróż.

Kingstone – miasto, w którym narodziła się legenda muzyki reggae
KIngstone jest pierwszym i największym miastem na Jamajce, a zarazem jego stolicą oraz centrum kultury i historii. Położone jest na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy, z dostępem do długiej i zachwycającej piaszczystej plaży. Całe miasto posiada także malowniczą scenerię, otoczone jest bowiem przez Niebieskie Góry (polecamy trekking po nich bardzo aktywnym osobom) i Czerwone Wzgórza, a na wybrzeżu wybudowano wielki port o tej samej nazwie. W Kingston, podobnie jak i na całej Jamajce, mamy do czynienia z klimatem tropikalnym i półsuchym, dwiema porami roku – deszczową i suchą. Podczas pory deszczowej miłe plażowanie może nam przerwać kilkunastominutowy rzęsisty deszcz, jednak po chwili wysuszy nas gorące słońce. W Kingston nie ma typowego dla klimatu tropikalnego wilgotnego powietrza, właśnie dzięki bliskości morza. Zanim stolica Jamajki przeżyła tzw. boom turystyczny, mieszkańcy trudnili się głównie przemysłem odzieżowym, rybołówstwem i produkcją telefonów. Dużą część dochodu przynosi eksportowanie właśnie tych towarów poza granice Jamajki, na sąsiednie wyspy. Pod względem turystycznym stolica przyciąga głównie przez pamięć po wielkim muzyku, Bobie Marleyu. Ku jego pamięci wybudowano tu muzeum, w którym prócz typowych ekspozycji można robić wiele ciekawych rzeczy, np. dowiedzieć się w jaki sposób Marley tworzył swoje hity i odbyć wycieczkę po jego osobistej wytwórni płyt. Poza tym, przy muzeum otwarto restaurację, gdzie można zjeść ulubione posiłki muzyka (oczywiście z jego największymi przebojami w tle) i kupić kilka pamiątek. Bilety wstępu kosztują 20 dolarów amerykańskich, a my uważamy, że zdecydowanie warto się tam wybrać.

Bogactwo natury i górski trekking
Tak jak wspomnieliśmy, Kingstone otoczone jest przez Błękitne Góry. To wspaniała okazja dla wielbicieli górskich wycieczek na zorganizowanie całego dnia w górach. Bez problemu można zrobić to na własną rękę albo wykupić jedną z wycieczek w lokalnym biurze podróży. O Błękitnych Górach mówi się, że są oczami wyspy (przynajmniej taki komentarz uczynił Krzysztof Kolumb, kiedy pierwszy raz przybył w to miejsce). Krajobraz Blue Mountains jest magiczny – góry są osnute niemal przez cały rok niebieską mgłą (stąd nazwa) i porośnięte gęstym lasem (chociaż kilkaset lat temu lasów było zdecydowanie więcej, a wszystko przez Anglików, którzy masowo wycinali jamajskie drzewa). Na tym obszarze wyznaczono Park Narodowy Johna Crowa w 1992 roku, głównie ze względu na ochronę pozostałych lasów, niektórych gatunków olbrzymich motyli i ponad 800 gatunków endemicznych roślin (w tym bambusa jamajskiego, który kwitnie tylko raz na 33 lata). To przepiękne tereny na wycieczki i podziwianie krajobrazu - wielu turystów wybiera tzw. szlak szczytowy, który można przejechać także samochodem albo rowerem. Najstarszym i najbardziej znanym hotelem jest Strawberry Hill, który obejmuje dwanaście tradycyjnych jamajskich chat wybudowanych w tropikalnym lesie.

Dlaczego warto podróżować po Jamajce?
Podróżowanie po Jamajce zawiera w sobie pewien duchowy wymiar. Być może to za sprawą ludzi, którzy są zawsze uśmiechnięci, pełni szacunku dla innych oraz otwarci na opowiadanie o swoich tradycjach i kulturze. Przebywanie pośród nich jest świetną lekcją dla nas, wiecznie za czymś pędzących Europejczyków. Możemy się od nich nauczyć celebrowania chwili i pogodnego nastawienia.