Trwa ładowanie proszę czekać ...

Wakacje z dziećmi: USA

9 kwietnia 2019

Nie ma chyba lepszego kierunku na wakacje z dziećmi niż Stany Zjednoczone. To kierunek bardzo przygodowy i edukacyjny ze względu na mieszankę kulturową mieszkańców USA. Dlaczego warto się tam wybrać z dzieciakami? Jakie miejsca zobaczyć? Dziś opowiemy Wam o najciekawszych miejscówkach z punktu widzenia dzieci. Zapraszamy do lektury.

Wschodnie czy Zachodnie Wybrzeże?
Dla dzieci nie będzie miało to większego znaczenia. Z naszej strony powiemy, że każde wybrzeże, a także środkowe Stany oraz części północna i południowa oferują wspaniałe atrakcje dla najmłodszych (i tych starszych również). W USA nie ma właściwie takiego stanu, w którym nie byłoby chociaż jednego parku rozrywki z najszybszymi kolejkami i najstraszniejszymi domami strachów. Z dzieckiem można przemierzyć ten kraj od wschodu po zachód z gwarancją świetnych wrażeń, zarówno tych wizualnych, jak i smakowych.

Niagara Falls i Ontario
Zacznijmy od atrakcji łatwo dostępnych, niedrogich i spektakularnych. Mowa o Wodospadzie Niagara oraz całej okolicy. Miasteczko Niagara podzielone jest na dwie części, amerykańską i kanadyjską, zlokalizowane około 8 godzin jazdy od Nowego Jorku. Dotrzeć tu można autobusem (mniej komfortowa opcja), pociągiem lub wynajętym samochodem. Wokół wodospadu utworzono dużą przestrzeń rekreacyjną, w której znajduje się m. in. muzeum, sklep z pamiątkami, sklep z zabawkami, kasyno (jednak to atrakcja dla osób pełnoletnich, w przypadku USA od 21 roku życia) i teatr. Największą atrakcją jest jednakże sam wodospad, który można obserwować z punktu widokowego lub wziąć udział w wycieczkach, co gorąco polecamy. Największe wrażenie robi wycieczka Maid of the Mist, podczas której statkiem podpływa się pod samo słynne Horeshoe Falls i zostaje ochlapanym przez fale. Można także w przeciwdeszczowych pelerynkach przejść się dwoma trasami pod skałami wodospadu, my polecamy The Wind of Cave. Jeśli po kilku godzinach brakuje Wam wrażeń, można przejść granicę USA i Kanady i poszaleć w Ontario, w którym po stronie od Niagary znajduje się niesamowity park rozrywki. Czeka tu na Was muzeum Guinessa, gokarty, mini pole golfowe z wulkanem i dinozaurem, domy strachów, sklepy z tanimi pamiątkami i pełno restauracji.

Parki rozrywki w USA
Które dziecko nie chciałoby pojechać do Disneylandu? Jednym z nich jest Walt Disney World Resort, zlokalizowany na Florydzie, działający od 1971 roku. W skład tego parku wchodzi słynne Magic Kingdom, w którym spotkacie postaci z filmów Disneya, dwa olbrzymie parki wodne, tor wyścigowy, cztery parki tematyczne i kompleks sportowy. Powyżej 9 lat za bilet płaci się około 90 dolarów, ale warto wydać te pieniądze i pozwolić dziecku przeżyć dzień jak z bajki. Nieco tańszym, lecz równie fascynującym jest park Six Flags Adventure znajdujący się w stanie New Jersey, rzut beretem od Nowego Jorku. Park słynie z najszybszych kolejek, zapewniających intensywne przejazdy. O ile starsze dzieci na pewno będą szalały na rollercoasterach, to młodszym może się to nie spodobać. Bez obaw, park jest świetnie przygotowany również na wizyty najmłodszych dzieci zapewniając im fantazyjne karuzele i zjeżdżalnie.

Interaktywne muzea i teatry
W amerykańskich muzeach najbardziej cenimy wystawy dla odbiorcy w każdym wieku. Pomimo tego, że dzieciom wizyta w muzeum może wydać się nudna, pożegnają się z tą myślą już po pierwszych kilku minutach w takim miejscu. Zachwyty wzbudzają np. Muzea Historii Naturalnej, w których można podziwiać ogromne szkielety dinozaurów, mamutów i innych legendarnych stworzeń (w tym tych morskich), Muzea Astronomii, w których można chodzić po atrapach rakiet kosmicznych i uczyć się, kiedy najlepiej oglądać gwiazdy, Muzea Etnograficzne, w których zobaczymy stroje i obrzędy Indian. Warto odwiedzić Waszyngton, stolicę USA, w której nagromadzenie obiektów muzealnych jest ogromne, podobnie jak w Nowym Jorku. Dodajmy, że wstęp do muzeów zwykle jest darmowy lub polega na dotacji. W niektórych obiektach darmowy jest wstęp w wybranym dniu tygodnia. Dzieci zabrać można także do teatru, na przedstawienia dedykowane, podczas których nie muszą znać języka angielskiego.