Trwa ładowanie proszę czekać ...

Trzy powody, dla których warto pojechać na Kubę?

24 maja 2017

Kuba to niezwykły kraj przyciągający turystów pięknem karaibskiej wyspy. Ale równie niesamowici, jak tutejsze krajobrazy są Kubańczycy, naród o wyjątkowym temperamencie oraz ogromnej radości życia. Kuba jest bardzo interesująca również ze względu na panujący tu już blisko 50 lat system polityczny, który skutkuje izolacją od wpływów zewnętrznych. Przedstawiamy trzy konkretne powody, dla których warto wybrać się na Kubę.

Muzyka i taniec
Temperament Kubańczyków przejawia się między innymi w zamiłowaniu do śpiewu, muzyki i tańca. Cała Kuba aż tętni muzyką. Płynie ona z każdego zakątku tego kraju. Przede wszystkim zaś gra w sercach samych mieszkańców. Gdy Kubańczyk słyszy muzykę, nie ma żadnej siły, która powstrzymałaby go przed tańcem. Rumba, ch-cha, son, salsa. Te tańce zna tu każdy, praktycznie od dziecka. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że rodowity Kubańczyk potrafi tańczyć, zanim jeszcze nauczy się dobrze chodzić. Praktycznie na każdym rogu ulicy można spotkać tu zespoły grające tradycyjną kubańską muzykę.

Raj dla miłośników motoryzacji
Rum i cygara to dosyć oczywiste skojarzenia z Kubą. Jednak równie charakterystyczne dla tego kraju są stare modele samochodów. Wszystko za sprawą embarga nałożonego na Kubę przez USA. Kubańczycy musieli nauczyć się być mechanikami i konserwatorami aut przywiezionych tu wcześniej ze Stanów Zjednoczonych. Nowych nie można było po prostu sprowadzać. Natomiast bratnie socjalistyczne kraje bardzo chętnie dostarczały tu swoje samochody. Niech nikogo nie zdziwi widok poczciwego Fiata 126 p „mknącego” ulicami Hawany. Jednak najbardziej imponująco wyglądają tu stare amerykańskie cacka: buicki, packardy, chryslery, hudsony czy cadillaki. Można tu nawet spotkać na ulicach sprawne egzemplarze z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Samochody są dla Kubańczyków bardzo ważne. Traktują je z ogromnym pietyzmem. Wiele aut wygląda, jakby przed chwilą wyjechało z fabryki.

Niezykłe Trinidad
Trinidad to miasto z zupełnie innej epoki. Tutaj czas zatrzymał się w latach pięćdziesiątych. To prawdziwy kubański klejnot. Niepowtarzalny charakter i klimat tego miejsca przyciąga turystów, którzy właśnie Trinidad, a nie np. Hawanę traktują, jako najważniejszy punkt wyprawy na Kubę.
Miasto urzeka przede wszystkim cudowną architekturą, zachowaną dzięki wpisaniu na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Istnieje tu nawet zakaz budowy wieżowców, a na renowację starych budynków wydaje się pokaźne kwoty. Szczególnie imponująco wygląda centrum. Jego cechy charakterystyczne to brukowane uliczki, rezydencje w kolonialnym stylu oraz dachy kryte czerwoną papą. W dzielnicy kolonialnej nie uświadczymy samochodu, a nawet rowerów. Natomiast istniej dusza szansa zobaczenia koni.

Na wycieczkę do Trinidadu warto się wybrać w czasie trwania święta Semana Santa, czyli odpowiednika naszych Świąt Bożego Narodzenia. Przez dziewięć dni poprzedzających Wigilię, trwają tu bardzo uroczyste obchody. Na ulicach miasta można spotkać kolorowe procesje oraz dzieci przebrane za Maryję i Józefa, które odtwarzają biblijną scenę poszukiwania przez Świętą Rodzinę noclegu w Betlejem.